"[...] Tylko pozornie poza kręgiem stylistyki eksperymentu znajduje się Sławomir Zamuszko. W starannie dopracowanych szczegółach i w niuansach harmonicznych jego utworów można znaleźć nawiązania do ekspresjonizmu, a nawet do neoklasycznej stylistyki połowy minionego stulecia. Co ciekawe, w czasach gdy pomysły postmodernistów zostały spopularyzowane i zredukowane ad absurdum, taki "pluralizm" stylistyczny okazuje się niezwykle nośny i elastyczny. Specyficzny stosunek do brzmienia i harmonii cechował obydwa utwory - Portal III (prawykonanie) oraz Koncert klarnetowy. Portal III jest kompozycją opartą na powracających motywach i ich harmonicznych przekształceniach. Zaskakujące pomysły, bogactwo muzycznego języka i precyzja opracowania okazały się cechami charakterystycznymi warsztatu i stylu kompozytora. Również w Koncercie oryginalne przeciwstawienie osadzonej w dwudziestowiecznej harmonice orkiestry i nowoczesnego (czy wręcz ponowoczesnego!) rysunku solowych linii melodycznych dało znakomite rezultaty. Delikatne nawiązania stylistyczne i wirtuozowski potencjał partii klarnetu sytuują ten utwór w grupie dzieł, których trudno nie cenić. Klasyczna trzyczęściowa forma, nowoczesny a jednak bardzo czytelny język harmoniczny, kontrasty dynamiczne i kolorystyka orkiestrowa, a z drugiej strony rewelacyjnie wykonana przez Katarzynę Skrzypczak partia klarnetu, to cechy sprawiające, iż Koncert Sławomira Zamuszko można by uznać za główną atrakcję wieczoru."
Krzysztof D. Szatrawski
Ruch Muzyczny 15/2004 "Łodzianie w Olsztynie"
"[...] Sławomir Zamuszko ma już w dorobku kompozytorskim kilkadziesiąt prac. Są one zróżnicowane w charakterze i wykorzystują często zupełnie odmienne środki warsztatowe. [...] [Jego] muzyka jest niekiedy motoryczna, niekiedy dowcipna, zawsze jednak zintegrowana formalnie. Twórca - jak można stwierdzić - jest na obecnym etapie działań otwarty na różne inspiracje stylistyczne (co sytuuje go poniekąd w nurcie postmodernistycznym). Zgodnie z zauważalną w łódzkim środowisku kompozytorskim tendencją pisze zarówno muzykę koncertową, jak i "użytkową", m.in. pedagogiczną. W każdym jednak wypadku kategorią dla Zamuszki ważną wydaje się - przybierający rozmaite odcienie - wyraz emocjonalny."
Janusz Janyst
Kalejdoskop XI/2004 "Różne inspiracje, różne techniki"
"[...]po raz pierwszy wykonane zostały pieśni Nasha Shkhapa Sławomira Zamuszki do tekstów Ogdena Nasha, odznaczające się dyscypliną zastosowanych środków i, dla odmiany, dźwiękowym humorem. 'Zoologiczne' w treści utworki z finezją wykonała mezzosopranistka Anna Werecka wraz z pianistką Aleksandrą Nawe."
Janusz Janyst
Tygiel Kultury 1-3/2008 "Musica Moderna: drugie ćwierćwiecze w toku"
"Der 1973 in Lodz geborene Slawomir Zamuszko ist Komponist, Bratschist, Musiktheoretiker, Musiklehrer und Publizist. Er schreibt eine weitgehend tonale Musik, die durchwegs gefällig, streckenweise sogar sehr heiter wirkt (und das nicht nur in dem lustigen Song-Zyklus Nasha Shkhapa, in der eine ganze Menagerie lebendig wird). Von besonderer Qualität sind das Klarinetten- und das Bratschenkonzert. Sehr gute Aufführungen lassen das Porträt dieses Komponisten in bestem Licht erscheinen."
Norbert Tischer
Pizzicato 06/2010 "CD + SACD+ DVD Audio: Varia - S. Zamuszko: Works for
Orchestra"
"[...] Białostocki Kwartet im. Aleksandra Tansmana [...] zaczął swój festiwalowy debiut ośmiominutowym Kwartetem smyczkowym nr 2 "Dissociations" (2008) Sławomira Zamuszko (1973), najmłodszego, obok Aleksandry Nawrockiej (1977), kompozytora całego Festiwalu - Laboratorium. Utwór zabrzmiał bardzo obiecująco. [...]"
Stanisław Olędzki
Wokół koncertów Filharmonii Podlaskiej 30.11.2010 "Co się dzieje w laboratoriach
muzycznych"
czytaj
całość
"[...] Prezentowane utwory Sławomira Zamuszki obejmują latami powstania okres 10 lat - od najwcześniejszego Koncertu na klarnet i orkiestrę smyczkową z 1999 roku do najnowszych: Nasha Shkhapa i Koncertu na altówkę i orkiestrę symfoniczną, obu z roku 2009. Pięć wybranych kompozycji doskonale nakreśla obraz indywidualnego stylu artysty. Otwierający płytę Koncert klarnetowy, utrzymany w pogodnym nastroju i ciepłych barwach, zachwyca ciekawymi pomysłami muzycznymi i wartką, barwną narracją muzyczną. Witalizm, momentami sowizdrzalski i pełen humoru (nie tylko muzycznego, o czym świadczą wypowiedzi kompozytora, cytowane w książeczce dołączonej do płyty), oraz eksponowanie melodyki jako wiodącego elementu to wyróżniające cechy cech muzyki Zamuszki, obecne w kolejnych dziełach: Europejczyku w Meksyku na flet solo i orkiestrę smyczkową z 2005 roku, Divertimento in memoriam W.A.M. na orkiestrę smyczkową z roku 2006 i opatrzonej jakże wymownym tytułem kompozycji Nasha Shkhapa.
We wszystkich trzech przypadkach kompozytor zastosował zabieg stylizacji. W Europejczyku w Meksyku poddaje jej cztery melodie "z czasów prekolumbijskich", które po przedstawieniu w pierwotnej postaci, następnie przetwarza w różnych kombinacjach, m.in. jako wielotematyczne fugato. W napisanym z okazji Roku Mozartowskiego 2006 Divertimento nie wprowadził dosłownych cytatów z twórczości wielkiego klasyka, ale typowe dla niego środki i gesty muzyczne połączył z własnym językiem. Powstała w ten sposób kompozycja bliska stylistyce neoklasycznej, porównywalna pod względem witalności, dynamizmu i charakterystycznej brzmieniowości ze słynnym, mistrzowskim Koncertem na orkiestrę smyczkową Grażyny Bacewicz [...].
Płytę dopełnia koncert przeznaczony na instrument, który kompozytor zna tak dobrze, jak sztukę kompozycji - altówkę. Tym razem trzyczęściowy, wirtuozowski utwór pokazuje także drugie, bardziej emocjonalne oblicze Zamuszki. Koncert na altówkę i orkiestrę symfoniczną w przeważającej mierze utrzymany został w aurze brzmieniowej charakterystycznej dla solowego instrumentu - ciepłej, ciemnej i nastrojowej. Wieńczy go jednak zamaszysty, rytmiczny finał, nawiązujący stylistycznie do ludowych tańców [...]."
Anna Iwanicka-Nijakowska
culture.pl 12/2010 "Młodzi polscy kompozytorzy w hołdzie Fryderykowi Chopinowi.
Sławomir Zamuszko. Utwory na orkiestrę"
czytaj
całość
"Gdyby Sławomir Zamuszko nie był kompozytorem, zrobiłby zapewne karierę jako satyryk. Jest to bowiem człowiek obdarzony wspaniałym poczuciem humoru w wyrafinowanej odmianie angielskiej. Napisał w książeczce arcyśmieszne autoironiczne komentarze do własnej twórczości - widać, że nie brakuje mu pomysłów i na muzykę, i na życie, a wrodzony optymizm promieniuje z utworów [...].
W uszy rzucają się inspiracje ludowe. W I części Koncertu na klarnet i orkiestrę smyczkową pobrzmiewają motywy typu "Pyza na polskich dróżkach". Podobnie swojskie skojarzenia budzi materiał tematyczny Koncertu na altówkę i orkiestrę symfoniczną, natomiast melodie prekolumbijskie, stanowiące kanwę fantazji [...] Europejczyk w Meksyku, przywodzą na myśl folklor Mazowsza.
Parie solowe we wszystkich tych utworach są napisane efektownie i forsownie dla instrumentalistów - a do ludzi Zamuszko ma szczęście. Wyróżnić należy zwłaszcza Artura Pachlewskiego z jego słynnym długim oddechem i swingowym klarnetowym "drajwem". Moja ulubiona kompozycja to cykl pieśni Nasha Shkhapa. Zamuszko nawiązuje tu do umuzycznień wierszy Tuwima, dokonanych kongenialnie przez Lutosławskiego [...]."
Hanna Milewska
Hi-Fi i muzyka 12/2010 "Sławomir Zamuszko. Utwory na orkiestrę"
"[...] Dominik Połoński z akompaniamentem Filharmonii Kameralnej wykonał ...set ...rise Sławomira Zamuszki. Utwór urozmaicony formalnie, z wyeksponowanymi partiami wiolonczeli. Połoński wykorzystał w nim nie tylko piękne brzmienie swej wiolonczeli, ale także improwizował czy używał korpusu wiolonczeli jako instrumentu perkusyjnego. Było to drugie wykonanie tego koncertu w Polsce - w obecności kompozytora.
- To jest znakomita orkiestra - zauważa Sławomir Zamuszko. - Prowadzona przez świetnego dyrygenta Jana Miłosza Zarzyckiego. Przyjeżdżając tutaj wiedziałem, że przyjadę na wykonanie perfekcyjne i tak się stało. Wszystkim wykonawcom, zarówno soliście, orkiestrze jak i dyrygentowi jestem bardzo wdzięczny za to, że mój utwór mógł tutaj tak pięknie zaistnieć. [...]"
Wojciech Chamryk
www.4lomza.pl 15.04.2011 "Chwila zadumy w Filharmonii"
czytaj całość
"[...] Utwór [...set ...rise - przyp. SZ] zahipnotyzował publiczność rozmachem oraz niezwykłym klimatem grozy i romantycznego uniesienia. [...]"
Ewa Przestrzelska
www.narew.info 15.04.2011 "Łomża: 'Chwila zadumy', czyli występ Dominika
Połońskiego w FKWL"
czytaj
całość
"[...] Występ Dominika Połońskiego był właściwie odrębnym wydarzeniem Festiwalu [Prawykonań - przyp. SZ]. Wiolonczelista wykonał utwór Sławomira Zamuszki (ur. 1973) ...set ...rise, skomponowany specjalnie z myśla o nim. Zawarty w tej sytuacji ogromny ładunek emocjonalny stworzył głeboką, osobistą więź między wiolonczelistą a publicznością. Koncert okazał sie też wspaniałym doświadczeniem artystycznym. Wszystko, co daje poczucie obcowania z wybitnym muzykiem, ujawniło się z wielką prostotą i wyrazistością: świadomośc ograniczeń, które trzeba rozpoznać i z którymi trzeba się zmagać, odwaga, uczciwość i poszanowanie słuchaczy, które każe włożyć w wykonanie wszystkie siły i możliwości.
Dzięki kompozycji kolegi Dominik mógł wykorzystać i pokazać wszystkie możliwości gry - silne, głębokie dźwięki realizowane smyczkiem, delikatne pizzicato, bezdźwięczne stukanie palcami po pudle rezonansowym. W jego partii, wykonanej z towarzyszeniem Orkiestry AUKSO znalazły się nawet solowe kadencje.
Być może właśnie ta sytuacja w najprostszy i najbardziej wymowny sposób ukazała wszystkie możliwości, jakie daje obcowanie z muzyką współczesną: szansę na bezpośrednią komunikację, świadomą współpracę, a przede wszystkim wspólne przeżycia twórcy, wykonawcy i publiczności."
Ewa Schreiber
Ruch Muzyczny 9/2011 "Weekend prawykonań"
"[...] Dominik Połoński [...] w miniony wieczór przedstawił dzieło Sławomira Zamuszko ...set ...rise [...]. Nadzwyczajna muzykalność i osobowość Połońskiego wywarły na słuchaczach głębokie wrażenie. Autor utworu zastosował tu technikę instrumentu totalnego: solista nie tylko grał smyczkiem, ale również uderzał palcami w struny, stukał w pudło oraz grał arpeggia pizzicato. [...]"
Maciej Chiżyński
Muzyka21 5/2011 "Reflektorem po scenach i estradach. IV Festiwal Prawykonań
czyli polska muzyka najnowsza w Katowicach"
"[...] wielkie zainteresowanie [podczas IV Festiwalu Prawykonań - przyp. SZ] wzbudziła kompozycja Sławomira Zamuszko ...set ...rise [...], także za sprawą solisty, któremu dedykowany jest utwór. To Dominik Połoński, wybitny artysta, wiolonczelista, który po walce z chorobą może grać tylko prawą ręką. To już kolejna kompozycja powstała specjalnie dla niego, konsultowana pod względem technik wydobycia dźwięku. Najważniejszym jest jednak to, że to utwór ciekawy i o głębokim wydźwięku emocjonalnym. [...]"
Regina Gowarzewska-Griessgraber
Twoja Muza 3/2011 "Ożywianie nowych partytur"
"[...] A biting, percussive opening to 89 Degrees North by Zamuszko, and an expansive strings texture with piquant interjections from wind and percussion was tellingly evocative of the vast Arctic spaces. As in many parts of the concert, despite very slow tempo, the players maintained remarkable control and rapport. [...]"
Allan Purdy
Taranaki Daily News 14.11.2011
"[...] Nasha Shkhapa Sławomira Zamuszki to cykl żartobliwych piosenek, próbka brytyjskiego humoru wyjęta z poezji Ogdena Nasha i Hilaire Belloca. Estetyka tych kompozycji bliższa być może "Kabaretowi Starszych Panów" uwiodła mnie, tak jak i błyskotliwa interpretacja Joanny Freszel. [...]"
Tomasz Lipiński
Twoja Muza 1/2016 "Pieśni prawdziwego życia: real life song"
"[...] Na zakończenie zabrzmiał utwór iście antyromatyczny - autorstwa Sławomira Zamuszki. [...] Kontrast ujawnia się już w samych tytułach. Tam słowa działające na wyobraźnię: Bajkowe opowieści [Märchenerzählungen Roberta Schumanna - przyp. SZ], tu suche cyferki: 1143. Wykonując ową nowoczesną wizję dźwiękową wydobywano z instrumentów efekty w sposób niekonwencjonalny, między innymi przez szarpanie palcami strun fortepianu. [...] "
Antoni Kawczyński
Mazowieckie To i Owo 12-18.04.2016
"[...] Z [...] artystycznego kolażu powstała bardzo ciekawa płyta. Słuchaliśmy więc mniej lub bardziej znanych kompozytorów i ich pieśni (w sumie 17 pieśni, w tym 2 świetne cykle 5 pieśni zdradzonej Rafała Janiaki i Nasha Shkhapa Sławomira Zamuszko).[...] Płyta godna polecenia choćby ze względu na urok głosu śpiewaczki i na trendy dominujące we współczesnej muzyce w obszarze pieśni."
Jacek Chodorowski
maestro.net 13.04.2016 "Nowości wokalne na płytach DUX: real life song
- Joanna Freszel (sopran)"
czytaj
całość
"[...] The general flavour of Sławomir Zamuszko's Sinfonietta of 2016 is sanguine and upbeat. This one-movement score is a modest reinterpretation of the symphony, scaled down to accommodate the chamber-sized orchestral forces. I am immediately provoked by the brilliant scoring and the dazzling array of colour achieved. Zamuszko enlists claves, bells, vibraphone and marimba to add tints and hues. The treatment of instruments mimics an orchestral concerto. The music rides peaks and troughs, with a 'leitmotif' constantly recurring. [...]"
Stephen Greenbank
MusicWeb International 11.04.2018 "Contemporary Music from Gdańsk - Volume
2"
czytaj
całość
![]() |